piątek, 24 stycznia 2014

Rozdział Pierwszy


     Jutro zacznę nowe życie - z taką myślą położyłam się spać.
Cieszyłam się na ten dzień. Może nie miałam jakiejś super imprezy, czy nawet prezentu, ale w końcu mogłam wyjść z domu i już nie wracać.
  Obudził mnie dźwięk telefonu, dostałam SMS'a  od mojego przyjaciela Janka, do którego miałam się dzisiaj wprowadzić.Napisał mi w nim, że za godzinę będzie czekał pod moimi drzwiami. Nie miałam za wiele czasu, więc szybko wyciągnęłam spod łóżka dużą czarną walizkę i zaczęłam pakować do niej ubrania. Po chwili usłyszałam jak mój ojciec, obija się o puste butelki po alkoholu.
Stanął w moich drzwiach i zaczął mi się uważnie przyglądać.
-Czego ty ode mnie chcesz?!- wykrzyczałam ze złością, gdy powiedziałam te słowa ojciec rzucił mi surowe spojrzenie i podszedł bliżej.
- Wychowywałem cię tyle czasu, a ty mi się teraz tak odwdzięczasz?! - starał się mnie podporządkować.
  - Ty mnie wychowałeś, ty?! Ty mnie miałeś przez całe życie w dupie!- wypowiadając te słowa, poczułam ulgę, bo nareszcie zdobyłam się na odwagę i powiedziałam mu to, co od zawsze chciałam mu powiedzieć. W tej samej chwili ojciec chwycił mnie za podbródek, tak jakby chciał mnie uderzyć. Odepchnęłam go, schowałam do kieszeni zdjęcie, które zawsze trzymałam pod poduszką. Zdjęcie, które było dla mnie bardzo ważne, przedstawiało ono moją mamę, kilka miesięcy przed śmiercią. Następnie zasunęłam walizkę i wybiegłam z pokoju. Wychodząc usłyszałam głos ojca:
- Żebyś tylko za kilka dni nie chciała wrócić!
- Nie przejmuj się, już się nigdy nie spotkamy- mówiąc te słowa rzuciłam mu klucze pod nogi.
     Wyszłam z domu i z całej siły trzasnęłam drzwiami. Na klatce schodowej zobaczyłam Janka,niezwykle ucieszyłam się na jego widok i na przywitanie od razu rzuciłam mu się na szyje. Tym gestem chciałam okazać swą wdzięczność oraz nadzieję na nowe życie.
Chłopak wziął ode mnie bagaż i zeszliśmy na parking. Przyjaciel włożył walizkę do bagażnika swojego auta i udaliśmy się w drogę.
   Jechaliśmy tak i jechaliśmy. Cały czas zastanawiałam się, co będzie dalej. Zawsze chciałam iść na studia, ale teraz musiałam zdobyć pracę. Nie miałam pojęcia, jak odnajdę się w dorosłym życiu. Wiedziałam, że nie będzie kolorowo, ale byłam pewna jednego; wszędzie będzie mi lepiej niż z moim ''tatusiem''. Nagle samochód się zatrzymał.
-To już tutaj, możemy wysiadać.- subtelnie powiedział Janek.





HEJ!
Oto mamy pierwszy rozdział. Mam nadzieję że wam się podoba. Liczę wciąż na waszą krytykę oraz opinie.
Napiszcie w komentarzu czy opowiadanie się podobało czy nie.
W takim razie do piątku, bo zgodnie z zapiską zawartą obok, kolejne rozdziały będą się pojawiały w każdy piątek.


4 komentarze:

  1. świetne ;) czekam na dalsze części ;D zapraszam do mnie: http://normalnyblognienormalnejnastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział. A dodałabyś bohaterów. Rozdziały mogłybybyć troche dluzsze,.a.poza tym jest OK. Zapraszam do mnie the-black-side-of-darkness.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, gdzie bohaterowie?! Hahha.. czekam na nexty, bardzo mnie zaciekawiłaś tym rozdziałem.

    Buźka:** + zapraszam do mnie, bardzo liczę na Twoją opinię.
    http://another-story-about-ski-jumping.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się świetnie! Życzę weny ;)
    Przepraszam, jeśli urażę cię moim spamem, ale chciałabym zachęcić do odwiedzenia mojej strony.
    Serdecznie zapraszam na bloga poświęconemu problemom. Jak sobie z nimi radzić, co zrobić by znów być szczęśliwym.
    Przeszłam w życiu trudny okres. Wiem co to znaczy "mieć coś na sercu".
    Jeśli nie masz problemów. Bezgranicznie się cieszę, ale i tak zapraszam. Na moim blogu będą umieszczane posty tematyczne o życiowych, po prostu ludzkich sprawach.

    http://mamy-problemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń